top of page

Sowiecki czy radziecki?

W manifeście PKWN z 1944 r. mamy wymiennie stosowane określenia "sowiecki" i "radziecki". Obydwa terminy można też znaleźć w dokumentach wydanych przez Polskie Państwo Podziemne.


Zacznijmy od sprawy najważniejszej: "sowiet" (wymawiane jako sawiet z akcentem na drugą sylabę) to po rosyjsku "rada", zarówno w znaczeniu "pomocy" jak i "kolegialnego organu podejmującego decyzje". Jest to bardzo stare słowo, pochodzące z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego (czyli języka, w którym mówili Cyryl i Metody), a właściwie z greckiego (w którym "sumbulion" też znaczy "rada").

Badacze sugerują - a może lepiej napisać, że radzą - aby zwrócić uwagę na podobieństwa słów "sowiet", "wiet" (w polskim mamy "witać") i "wiecze" (czyli "wiec").

Sowiet funkcjonował w języku rosyjskim przez setki lat. Tak określano rozmaite kolegia doradcze wokół osoby monarchy, na przykład za czasów Katarzyny II funkcjonował tzw. Impieratorskij Sowiet (Rada Cesarska). A w latach 1810-1917 istniał Gosudarstwiennyj Sowiet Rossijskoj Impierii (Rada Państwowa Imperium Rosyjskiego), będący pod koniec panowania Romanowów wyższą izbą parlamentu, czyli Dumy.

Cała władza w ręce sowietów Po pierwszej rewolucji w latach 1905-1907 cesarz musiał ograniczyć swoją wszechwładzę i wprowadzić konstytucję i parlament. Decyzja ta była carowi nie na rękę, ale zapewne jeszcze mniej odpowiadały mu tzw. sowiety, czyli niezależne rady robotników. Takie organizacje pojawiły się w czasie rewolucji w Petersburgu oraz w Iwanowie (rosyjskim odpowiedniku Łodzi) Zadaniem rad, było reprezentowanie interesów robotników. Sowiety nie zdążyły jednak odegrać istotnej roli, ponieważ Mikołaj II poszedł na pewne ustępstwa, uspokoił nastroje rewolucyjne i zachował władzę aż do roku 1917, gdy nastąpiła katastrofa.

Upokarzające klęski armii w I wojnie światowej, ciężkie straty w ludziach, ubytki terytorialne, napływająca z utraconych ziem ogromna liczba uchodźców doprowadziły do fatalnej sytuacji ekonomicznej Rosji. To z kolei było przyczyną kolejnej rewolucji w lutym roku 1917. Parlament i armia wypowiedziały posłuszeństwo carowi i zmusiły go do abdykacji.

Upadek monarchii zaowocował tzw. "dwuwładzą". Podczas gdy administracją państwową kierował Rząd Tymczasowy poparty przez parlament, na ulicach Piotrogrodu (stolica imperium podczas wojny porzuciła niemiecką nazwę) i Moskwy rządziły sowiety delegatów robotniczych i żołnierskich. Robotnicy domagali się reform, a żołnierze nie zamierzali brać dalszego udziału w wojnie, w której nie widzieli sensu. Pośród tychże rad coraz większy wpływ uzyskiwała partia Lenina, która forsowała hasło "Cała władza w ręce sowietów". Jesienią 1917 r. bolszewicy wywołali kolejną rewolucję, i pierwszy ich dekret komunikował obalenie Rządu Tymczasowego i przejęcie władzy przez Piotrogrodzki Sowiet Delegatów Robotniczych i Żołnierskich. Następnie ogłosili, że ich celem będzie "demokratyczny pokój", przyznanie chłopom ziemi oraz fabryk robotnikom i stworzenie rządu sowietów.

W teorii państwo komunistyczne miało więc być rządzone w sposób demokratyczny. Idealiści wyobrażali sobie rozdyskutowane kolegia wybierane na kadencje przez społeczeństwo.

W praktyce już w listopadzie 1917 r. partia bolszewików utworzyła własną służbę bezpieczeństwa (osławiona CzK pod kierownictwem Dzierżyńskiego), zaraz potem, w styczniu 1918 r., rozpędziła konkurencyjne partie socjalistyczne. Idee zarządzania zespołowego (albo z rosyjska: kolektywnego) pozostały na sztandarach bolszewików i pewnie w dużym stopniu dzięki temu udało się eksportować rewolucję. W innym artykule pisałem o walkach na Ukrainie, takie konflikty wybuchły też na Kaukazie i w Azji Środkowej. W grudniu 1922 r. młode kraje komunistyczne utworzyły państwo związkowe, składające się z republik zarządzanych przez sowiety w myśl ideologii socjalistycznej; w skrócie Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, tj. ZSRR.

W państwie tym rzeczywiście wszystkie organy władzy były kolegialne. Sowiety funkcjonowały poczynając od poziomu obwodów i krajów (czyli jednostek administracyjnych) aż do kolektywnej głowy państwa. I wszystkie one były atrapami: mechanizmami państwa kierowała partia komunistyczna. Organizacje partyjne funkcjonowały równolegle do rad, przez co (jeśli używać technicznych porównań) Związek Radziecki był olbrzymią biurokratyczną machiną.

Instytucja sowietów przetrwała zresztą czasy komunistyczne i dostała się w spadku Federacji Rosyjskiej. Jesienią 1993 roku prezydent Jelcyn rozwiązał rady, przejął pełnię władzy przy użyciu wojska i całkowicie zmienił system państwowy. Przyjęta w grudniu tego samego roku konstytucja w pierwszym punkcie zakładała, że "Federacja Rosyjska, czyli Rosja, stanowi demokratyczne federacyjne państwo prawne z republikańską formą rządów"; nie było tam więc miejsca na komunistyczne rozwiązania ustrojowe. Konstytucja ta obowiązuje do dziś.


Księga radziecka, apteka radziecka, rząd sowiecki Rosyjskiej gramatyki można uczyć się ze starych podręczników. Po pierwsze dlatego, że wiele z nich jest dobrze napisane. Po drugie: można w nich spotkać wiele tak zwanych "kwiatków". Osobiście polecam "Kurs współczesnego literackiego języka rosyjskiego" ("Kratkij kurs sowriemiennego russkogo litieraturnogo jazyka"), wydany w 1965 r. w Kijowie nakładem wydawnictwa "Radiańśka szkoła" (z ukraińskiego: "Szkoła radziecka"). Naprawdę dobry podręcznik poprzedza wstęp z obowiązkowymi cytatami z Lenina oraz Marksa i Engelsa. Znalazło się tam też miejsce dla wiersza Edmunda Jodkowskiego "Russkoje słowo". Oto cytaty: No w Oktiabrie siemnadcatogo goda / My nowym słowom potriasli wies' swiet / ,S nadieżdoj powtoriali wsie narody / To słowo okryłonnoje - SOWIET... (Lecz w październiku siedemnastego roku / nowy słowem zadziwiliśmy świat / Z nadzieją powtarzały wszystkie narody / Skrzydlate slowo SOWIET...).

 

Po I wojnie światowej powstało kilka krajów komunistycznych. Gdy czyta się ich nazwy w różnych językach, można mieć wrażenie bałaganu.

 

Po wybuchu rewolucji bolszewickiej korespondenci z Piotrogrodu rzeczywiście nie tłumaczyli słowa sowiet na swoje języki. Amerykański dziennikarz John Reed, zafascynowany później komunizmem i pochowany na cmentarzu pod murami Kremla, używał tego słowa podobnie jak bolszewicy czy mieńszewicy. Słowo sowiety było naprawdę chodliwym towarem, skoro język polski też je importował. W "Monitorze Polskim" z 2 listopada 1918 rok czytamy: "W Bułgarji przygotowuje się rewolucja. Masy chłopskie rzuciły hasło utworzenia się republiki chłopskiej. W miastach utworzyły się Sowiety deputowanych. Czynione są zabiegi o utworzenie Sowietów lokalnych na wzór rosyjski. Pewnie próbowano za pomocą słowa-wytrychu oddać specyfikę nowego ustroju w Rosji. W wydaniu z dnia 11 listopada 1918 r. możemy przeczytać: "Rząd Sowiecki w Rosji zwrócił się do Rządu Polskiego z propozycją dopuszczenia dyplomatycznego Przedstawiciela w Polsce w osobie dr. Marchlewskiego." Ale już w grudniu 1918 r., gdy utworzona została Komunistyczna Partia Robotniczej Polski, pośród jej założeń programowych znalazło się i takie: "Rzuciliśmy hasło tworzenia w Polsce Rad Delegatów Robotniczych miast i wsi. Wprawdzie w publicystycznym tekście Żeromskiego Na probostwie w Wyszkowie z roku 1920 znajdujemy: "Zachodzi pytanie, jakim się to mogło stać sposobem, że, jak niegdyś carscy komisarze, tak obecnie sowieccy komisarze, znaleźli drogę do naszych miast i wsi, do naszych kościołów, domów i skarbów sztuki?". Niemniej jednak w tym samym artykule znajdziemy oficjalną nazwę nowego państwa: Rosyjska Republika Rad.

Taki bałagan nazewniczy nie dotyczył tylko języka polskiego. Widać to na przykładach komunistycznych państw-efemeryd, które powstały zaraz po I wojnie światowej. Niemieccy komuniści utworzyli w Monachium Bawarską Republikę Rad (Bayerische Räterepublik), nazwy komunistycznych państw na Słowacji i na Węgrzech to kolejno Slovenská republika rád i Magyarországi Tanácsköztársaság (gdzie po węgiersku ZSRR to Szovjetunió). Komuniści utowrzyli swoją republikę nawet w Alzacji w listopadzie 1918 r. Państwo to utrzymało się całych 12 dni, a do historii (fakt, że mało znanej) przeszło pod niemiecką nazwą Elsässische Räterepublik i francuską République soviétique alsacienn.

Język polski w dwudziestoleciu międzywojennym używał więc dwóch określeń. Oficjalna nazwa wschodniego sąsiada brzmiała jako Związek Socjalistycznych Republik Rad, ale w użyciu było słowo "sowiecki" i ich pochodne: sowiecki, oraz sowieci (obok potocznej "Bolszewii"). Jeszcze raz: Związek Socjalistycznych Republik Rad, ale "rząd sowiecki". Tę dwoistość widać w dokumentach z okresu przedwojennego, np. w Oświadczeniu rządowym z 1935 roku ws. protokołu o międzypaństwowej komunikacji kolejowej. Do słowa "Rad" zdecydowanie brakowało zgrabnego przymiotnika. Ojcem określenia "radziecki" był rusycysta Wiktor Sukiennicki, który chciał wprowadzić polski termin zamiast rusycyzmu. "Radziecki" to stare polskie słowo, wcześniej oznaczające "rajcowski", czyli związane z radą miasta. W wydanej jeszcze pod zaborami książce Zygmunta Glogera "Encyklopedia staropolska" znajduje się obszerna informacja o księgach radzieckich, np.: "Prof. Piekosiński powiada, że księgi radzieckie m. Krakowa, dochowane po dziś dzień w nieprzerwanym szeregu od roku 1392 aż do upadku Rzplitej, wiele ciekawych szczegółów do historyi sztuk i rzemiosł w Polsce w sobie przechowują." Wszyscy, którzy byli na starówce w Toruniu, na pewno zauważyli "Aptekę radziecką".


Po 1939 r. Określenia "Związek Radziecki" nie znajdziemy jednak w żadnych oficjalnych dokumentach z czasów międzywojennych. Słowo "radziecki" pojawia się dopiero we września 1939 r. wraz z Armią Czerwoną. Dowódca 2. Frontu Białoruskiego komandarm M.Kowalow jako wzorzec dla narodów Polski w jednej ulotce wskazywał "Białoruś Sowiecką", w kolejnej publikowanej w jego imieniu była już mowa o "potężnym Związku Radzieckim". Dowódca Frontu Ukraińskiego, komandarma S. Timoszenko, użył sformułowania: Armja Czerwona Związku Radzieckiego - to wasz jedyny przyjaciel.

Podczas wojny i okupacji w powszechnym użyciu był termin "sowiecki", również rząd emigracyjny używał tego określenia oraz przedwojennej nazwy ZSRR. Sprawdzić to możemy, zapoznając się z treścią tzw. układu Sikorski-Majski z 1941 r. O kilka miesięcy starsza jest tzw. odezwa programowa Centralnego Komitetu Rewolucyjnych Rad Robotniczo-Chłopskich, przygotowana w Moskwie pod auspicjami Kominternu (czyli światowego zrzeszenia partii komunistycznych). W tym dokumencie, zgodnie ze źródłem, pojawiają się sformułowania "Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich". Archiwum Kominternu znajduje się w Moskwie, są tam również dokumenty w języku polskim. Chętni mogą więc się tam wybrać, żeby sprawdzić bardziej dokładnie, kiedy słowo "radziecki" zastąpiło "sowiecki" w komunistycznej propagandzie.

Na pewno nowy termin był forsowany przez komunistów; mówi się, że tak chciano wykreować nową rzeczywistość. Ponieważ "sowiecki" budził jednoznaczne negatywne skojarzenia, został zastąpiony przez bardziej pozytywne słowo. Ale w manifeście PKWN z 22 lipca 1944 r. znalazły się wymiennie stosowane określenia "sowiecki" i "radziecki", choć stosunek tych terminów wynosił 2:4. Na zasadzie synonimów obydwa terminy można też znaleźć w deklaracji Rady Jedności Narodowej z 1 lipca 1945 r. ze stosunkiem 6:5 (jeśli doliczyć do słów "radziecki" skrót ZSRR) oraz w tzw. "Testamencie Polski Walczącej", opublikowanym tego samego dnia. W "Testamencie..." znajdziemy jedno użyciu terminu "sowiecki", nazwę państwa "Związek Radziecki" oraz siedmiokrotne użycie słowa "Rosja" lub "rosyjski".

Po 1945 r. już praktycznie wszystkie oficjalne dokumenty rządowe zawierają sformułowanie "Związek Radziecki". Słowo to zawarte było również obecne w propagandzie oraz szkolnictwie aż do końca istnienia PRL. Określenie "sowiecki" kultywowane było w kręgach emigracyjnych oraz nieoficjalnie w kraju. Po roku 1989 zaczęto powracać do tego terminu, o czym poniżej.

Język ukraiński i rosyjski Najpierw zwróćmy jednak uwagę na inne kraje. Prawie we wszystkich językach nie tłumaczono nazwy "sowiecki". Mamy więc Soviet Union (j. angielski), die Sowjetunion (j. niemiecki), la Unión Soviética (j. hiszpański), en Union soviétique (j. francuski), Sovětský svaz (j. czeski). Aczkolwiek w przypadku niektórych językach jednak nazwę przełożono. W języku białoruskim nazwa brzmi: Sawieckij Sajuz, bo też sawiet to po białorusku rada. Możemy przytoczyć również krymskotatarskie Şuralar Birligi albo gruzińskie Sabchota Kavshiri; tym samym nie jest prawdą, że do tłumaczenia doszło jedynie w językach polskim i ukraińskim.

Warto chwilę zatrzymać się nad używanym w ukraińskiej mowie terminem radianśkyj (nazwa ZSRR to Radianśkyj Sojuz). Historia jego użycia sięga jeszcze czasów, gdy po roku 1917 trwała na Ukrainie wojna. W komunikatach urzędowych, szkolnictwie i nauce termin ten nadal jest używany. Słowo sowietskij również bywa na Ukrainie używane, ale nie zawsze może mieć ono negatywną konotację. Rosyjski jest na Ukrainie powszechnie używany i często dochodzi do kalek językowych, nie mówiąc o specyficznej mieszance obydwu języków (tzw. "surżyk"). Choć faktem jest, że słowo sowiećkyj w czystym ukraińskim istnieje i wyraża jawną niechęć wobec tego państwa i ustroju. Czasami pojawia się ono w publicystyce, przykładem jego użycia jest również nazwa muzeum w Kijowie dokumentującego komunistyczne zbrodnie: "Muzej sowiećkoj okupacyi".

 

Wg zwolenników tego terminu "Sowok" opisuje zarazem państwo, człowieka, jego mentalność i funkcjonowanie. " Sowok" oddaje całą rzeczywistość.

 

W języku rosyjskim termin sowieckij może mieć znaczenie neutralne: dotyczy samego państwa (Sowietskij Sojuz) i historii (sowietskoje wriemia - okres radziecki), a także kultury (sowietskoje kino), życia codziennego (sowietskij chołodilnik - radziecka lodówka). Termin może mieć również konotacje pozytywne: do dziś ludzie mający sentyment do minionych czasów określają się mianem "ludzi radzieckich" (sowietskije liudi). Z kolei osoby nie podzielające tych sympatii oraz o poglądach zgoła antykomunistycznych używają terminu "sowdepia" (od sowieckij departamient), ukutego jeszcze przez Białych podczas wojny domowej, lub "sowok" (tak po rosyjsku nazywa się też szufelka do zamiatania).

Słowu "sowok" warto poświęcić więcej uwagi, tak bowiem określa się zarówno sam ZSRR jak i ten typ sposób myślenia, który u nas nazywa się Homo Sovieticus. Swoją drogą ten ostatni w języku rosyjskim również istnieje, ale dużo popularniejszy jest właśnie "sowok"; być może dlatego, że jest słowem znacznie pojemniejszym, opisuje jednocześnie państwo, człowieka, jego menalność i funkcjonowanie. Słowo "sowok" opisuje w ten sposób całą rzeczywistość. Termin pojawił się w latach siedemdziesiątych i Jest on powszechnie wykorzystywany przez w obiegu (również internetowym). Posługują się nim publicyści, blogerzy i zwykli komentatorzy w Internecie, a zatem funkcjonować będzie na pewno jeszcze długo.

A więc "radziecki" czy "sowiecki"? Wykorzystanie terminów radziecki i sowiecki jest niemal stereotypowe. Nieco na temat pojawienia się w powszechnym obiegu słowa "sowiecki" po 1989 roku można przeczytać tutaj. Pewien czas temu zapytałem na Facebooku, jakie skojarzenia niosą ze sobą sowiecki i radziecki. Większość osób wskazała, że termin sowiecki ma jednoznacznie negatywną konotację i odnosi sie do polityki. Mogłoby się wydawać, że w dziesiątkę trafił autor tekstu "Radziecki bohater czy sowiecki zbrodniarz?" na stronie dziennik.pl (ostatnio wybuchł spór między Polską a Rosją o usunięcie pomnika gen. Czernichowskiego w Pieniężnie). Fakt, iż znacznie częściej znajdziemy to określenie u prawicowych pisarzy i publicystów; dowodem tego są tytuły prasowe: "Zburzono sowiecki pomnik w Nowej Soli" na portalu fronda.pl, "Sowiecki pomnik pod ochroną" na stronie "Gazety Polskiej Codziennie" i oraz książek: "Pakt Ribbentrop-Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" P. Zychowicza. Określenie "sowiecki" i Związek Sowiecki obecne są także w materiałach wydawanych przez Instytut Pamięci Narodowej ("Uchodźcy polscy ze Związku Sowieckiego 1940-1952" J. Wróbla lub "Wywózka. Deportacja mieszkańców Górnego Śląska do obozów pracy przymusowej w Związku Sowieckim w 1945 r. Fatografia - konteksty - pamięć" pod red. S.Rosenbauma i D.Węgrzyna". Tak więc stwierdzenie, że używanie terminu sowiecki stanowi określoną deklarację polityczną, ma swoje uzasadnienie. Aczkolwiek od "sowieckiego" nie odżegnują się również autorzy piszący na tematy neutralne. Książkę historyczną Ch.Bellamy'ego przetłumaczono jako "Wojna absolutna. Związek Sowiecki w II wojnie światowej", co może wskazywać na chęć upodobnienia polskiej terminologii do terminologii anglojęzycznej czy szerzej zachodniej. Z drugiej strony określeniem "sowiecki" posługują się też redaktorzy "Gazety Wyborczej" (artykuł: "Ułani kontra sowieckie roboty. Niesamowity projekt 1920+"). A w swoim przemówieniu na Westerplatte 1 września br. prezydent Andrzej Duda stwierdził m.in.: "Polska [...] Została zaatakowana przez drugi, wielki i straszliwy totalitaryzm, obok hitlerowskiego, przez totalitaryzm stalinowski, przez armię Związku Radzieckiego..." oraz "już rok później Hitler napadł na Rosję i potem, tak, nie wolno tego odbierać, to Rosja radziecka i Armia Czerwona w przeważającym stopniu przyczyniła się do pokonania hitlerowskich Niemiec...". Również na stronach IPN znajdziemy publikacje z terminem radziecki w tytule ("Armia Czerwona / Radziecka w Polsce w latach 1944-1993. Studia i szkice." pod red. K.Filipa i M.Golona). Choć różni autorzy, nieskrywający swojej niechęci do Rosji (m.in. prof. P.Wieczorkiewicz) konsekwentnie stosowali słowo sowiecki, to nazwę kraju zapisywali jako Związek Radziecki czy Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich; zdecydowanie rzadziej znajdziemy termin ZSRS w literaturze naukowej (to raczej domena publicystów).

 

Termin "sowiecki" znajdziemy w artykułach "Gazety Wyborczej", natomiast "radziecki" w przemówieniu prezydenta Andrzeja Dudy i w biuletynach IPN.

 

Wydaje się, że w życiu codzienym określenia radziecki i sowiecki tak naprawdę stosowane są wymiennie. Na popularnych portalach (np. onet.pl) mamy więc artykuł pod tytułem "Legnica - opuszczony sowiecki szpital". A w pierwszym akapicie czytamy: "Kompleks szpitalny w Legnicy wybudowany został w 1929 roku przez Niemców i służył Wehrmachtowi. Zaraz po wojnie obiekt został przejęty przez armię radziecką". Według podobnej zasady piszą autorzy wpisu "Prawdziwy, sowiecki sen" o marszałku Żukowie na popularnonaukowej stronie polimaty.pl: "[...] Czy może nieudacznikiem, który został wykreowany przez radziecką propagandę, a sam popełniał kardynalne błędy wojskowe, jak „operacja berlińska” w wyniku której zginęła ogromna liczba sowieckich żołnierzy atakujących stolicę Niemiec?". Również specjalnych różnic między sowieckim i radzieckim nikt nie czyni na stronie zmianynaziemi.pl, pisząc tekst o satelicie Kosmos-1441. Mamy więc tytuł "Na Ziemię spadł sowiecki satelita, wystrzelony 30 lat temu", za którym następuje wstęp: "Wrak radzieckiego satelity Kosmos – 1441 (ros. Космос-1441) spadnie do Pacyfiku prawdopodobnie 08 listopada...". I nawet pod wspomnianym już artykułem o pomniku w Pieniężnie znajdziemy linki do innych tekstów związanych z tematem, m.in.: "Pomnik radzieckiego kata Armii Krajowej zdewastowany".

Podsumowanie Widać więc, że obydwa terminy funkcjonować w użyciu równolegle i nie ma to związku z sympatiami politycznymi. Niewątpliwie na korzyść terminu sowiecki przemawia fakt, że w ten sposób można stosować terminologię międzynarodową. Od jednego terminu wywiedziono pochodne :Sowieci" czy "sowietolog", których trudno oczekiwać w przypadku radzieckiego. Ale drugie okreslenie broni się przede wszystkim swoją polskością - nie ma potrzeby zastępowania polskiego słowa rodzimym. Możliwość tworzenia słów pochodnych zależy zapewne od inwencji twórczej autora - przykładem może być "Poradziecja" używana przez Z.Szczerka. Aczkolwiek zgadzam się, że "radziolog" czy "radziologia" brzmią dość kuriozalnie. Być może nie ma sensu walki między tymi dwoma pojęciami. Ostatecznie nie zawsze należy dokonywać wyboru, skoro wiąże się on ze zubożeniem języka. Czy będzie tak rzeczywiście, czas pokaże. Na blogu w miarę konsekwentnie używam określenia "radziecki", zaś "sowiecki" stosuję wyłącznie jako wariant. Choć przyznam, że ze względu na wygodę w użyciu podobają mi się terminy "sowietyzacja" czy "desowietyzacja".

Im więcej jest możliwości, tym chętniej należy z nich korzystać.

Powiązane posty

Zobacz wszystkie

Akanie

ZOBACZ TAKŻE

Wybrane wpisy
Najnowsze
Archiwum
Kurs rubla
100 PLN = 1468 RUB
wg kursu NBP
Na Facebooku
Warto zajrzeć
Skorzystaj z tagów
Nie ma jeszcze tagów.
bottom of page